16 lutego 2010


za uratowanie prawdopodobnie jednego z gorszych ostatnio dni dedykuje tego posta z czystym sumieniem mojemu jesiennemu odkryciu. i ciesze sie ze jesien wraca w nowej lepszej odslonie, cieplejszej i zywszej ;d inspiracja byl wieczor nasz spedzny przed komputerem i moje piatkowe przygody ;d
a od teraz dni beda mi sie poprawiac od samej mysli o 2cm zalazku szczescia, ktory leni sie w brzuchu pani mojej brata zony, muaa ***
teraz ide do miasta z moim lustrzanym meskim odbiciem, pokopiemy powietrze i te sprawy ;d